Przejdź do treści
Mielona wołowina rozprowadzana dłońmi na patelni przed mocnym smażeniem

Dlaczego wołowinę trzeba mocno przesmażyć? Kolor to smak

Michał Rybak

„Smaż na dużym ogniu, żeby dostała konkretny kolor.”

Powtarzam to w kuchni bardzo często. Brzmi prosto, ale za tym etapem stoi jedna z podstawowych technik budowania smaku mięsa.

Brązowy kolor nie jest przypadkiem

Pod wpływem wysokiej temperatury na powierzchni mięsa zachodzi szereg reakcji pomiędzy aminokwasami i cukrami. Zwykle określamy je wspólnie jako reakcję Maillarda.

To właśnie one odpowiadają za wiele aromatów, które kojarzysz z dobrze usmażonym mięsem.

Jeżeli patelnia jest za chłodna albo wrzucisz na nią za dużo mięsa naraz, produkt zaczyna oddawać wodę i bardziej się dusi, niż smaży.

Efekt?

Szary kolor i zdecydowanie mniej intensywny smak.

Najpierw temperatura, później płyn

W moim przepisie demi-glace albo mocny stock dodaję dopiero wtedy, gdy mięso ma już odpowiedni kolor.

To ważna kolejność.

Gdyby płyn trafił na patelnię wcześniej, temperatura powierzchni by spadła i dużo trudniej byłoby uzyskać dobre zrumienienie.

Ta sama zasada, różne dania

Technika zrumieniania nie dotyczy wyłącznie mięsa mielonego. Z tych samych podstaw korzystam przy wielu daniach mięsnych — choć temperaturę, czas i sposób prowadzenia produktu zawsze dobieram do konkretnego kawałka.

Na stronie o Riverside przeczytasz więcej o tym, jak gotujemy od podstaw. Aktualne dania z wołowiną znajdziesz w menu Riverside.